Krzysztof Zimnoch i Artur Szpilka od dłuższego czasu nie przebierają w słowach i na każdym kroku podkreślają, że chcieliby zmierzyć się w ringu lub klatce. Ostatnio coraz głośniej mówi się o tym, iż obaj zawodnicy mogą spotkać się podczas jednej z gal w formule mieszanych sztuk walki. 

Konflikt między Zimnochem i Szpilką narasta z każdym dniem. Dwaj panowie niegdyś pobili się podczas konferencji prasowej, a obecnie niemal w każdym wywiadzie nie ukrywają swoich antypatii.

20PLN bez depozytu! Odbierz darmowe 20 PLN bez depozytu od LVbet kliknij w ten promocyjny link

Mimo że zawodnicy są bokserami kategorii ciężkiej, od wielu lat żadnemu z promotorów nie udało się zorganizować ich pojedynku. Wydaje się, że w dobie dzisiejszej popularności MMA, to właśnie mieszane sztuki walki mogą być najlepszym rozwiązaniem zarówno dla Zimnocha, jak i Szpilki.

Artur Szpilka

W wywiadzie udzielonym portalowi „Weszło”, urodzony w Białymstoku bokser podkreślił, że sprawa pojedynku ze „Szpilą” nadal jest aktualna, a on sam chętnie wziąłby udział w takim pojedynku:

„Cały czas liczę na to, że dojdzie do naszej walki. Nie wiem, czy uda się zrealizować ten scenariusz w tym roku, ale prędzej czy później nasze drogi się skrzyżują. Ta walka wciąż budzi emocje – cały czas się o tym przekonuję. Trochę niedobrze, że ostatnio nie są pozytywne. Polacy wciąż tym żyją, ale ja wolałbym żeby ta walka budziła przede wszystkim sportowe emocje. Chodzi o to kto jest lepszym pięściarzem, a nie o to kto lepiej grypsuje!”

To nie pierwszy scenariusz mówiący o tym, że Artur Szpilka mógłby zacząć przygodę z MMA. Ostatnio podczas gali KSW 41 doszło do niemałego zamieszania, w którym Tomasz Oświeciński rzucił rękawice bokserowi. Na razie jednak w sprawie walki nie ustalono żadnych szczegółów i nie wiadomo, czy do takiego pojedynku faktycznie kiedykolwiek dojdzie.

Zimnoch kontra Szpilka w MMA?
Oceń
etoto bonus na mundial