KSW – Gala 42

Przypominamy 42-gą Galę KSW. Jakie walki się wtedy odbyły? Kto zwyciężył?

Gala KSW 42 odbyła się w łódzkiej Atlas Arenie. Jak zwykle nie zabrakło niespodzianek, efektownych nokautów, emocjonujących pojedynków i nagłych zwrotów akcji. Atrakcją wieczoru miał być pojedynek Tomasza Narkuna z Mamedem Khalidovem.

Zaczęło się od trzęsienia ziemi i napięcie rosło. W pierwszym pojedynku Krystian Kaszubowski w nieco ponad minutę rozprawił się z Christopherem Henze. Obaj byli debiutantami w klatce KSW. Mający przewagę w warunkach fizycznych Polak sprowadził walkę do parteru, gdzie wyłączył ręce przeciwnikowi i zasypał go gradem ciosów łokciem. Sędzia przerwał walkę, a Kaszubowski tym samym ładnie przywitał się z kibicami KSW. W drugiej walce podczas KSW 42 zmierzyli się Filip Wolański i Bartłomiej Kopera. Od początku więcej jakości prezentował Wolański i powoli budował swoją przewagę. Właściwie na całym dystansie walki inicjatywa była po jego stronie i werdykt sędziowski mógł być tylko jeden – jednogłośne zwycięstwo na punkty Wolańskiego.

Karolina OwcarzKarolina Owcarz
Autor zdjęcia: PiotrLeszczyński / commons.wikimedia.org

Owczarz – Raszewska

Karolina Owczarz bardziej znana była z faktu pracy jako dziennikarka sportowa, niż z ringowych poczynań. Z kolei Paulina Raszewska to znacznie bardziej doświadczona zawodniczka, która była zdecydowaną faworytką starcia. Jednak wbrew wszelkim przewidywaniom, już po minucie walki debiutującej Owczarz udało się zastosować technikę kończącą i „udusić” przeciwniczkę w pozycji zza pleców.

Niemoc

Po paniach do klatki weszli Marcin Wójcik i Hatef Moeil. Walka od początku wyglądała dość absurdalnie, ponieważ o ile Polak dążył do zwycięstwa od początku, to Niemiec irańskiego pochodzenia nie przejawiał szczególnej ochoty do walki, a pod koniec 2 rundy wręcz ostentacyjnie jej unikał. Wójcik był nieco zdezorientowany obrotem sprawy i nie wiedział jak w tej sytuacji miał się zachować. Na szczęście przed rozpoczęciem 3 starcia sędzia postanowił zwolnić Moeila z tego przykrego obowiązku i zakończył walkę.

Starcie weteranów

Dla Łukasza Jurkowskiego była to druga walka po powrocie z długiej emerytury. Rywalem Martin Zawada, z którym przed laty mieli już okazję krzyżować rękawice. Wtedy lepszy okazał się zawada. Pierwsza runda była dobrym pokazem MMA. Obaj zadali sporo efektownych ciosów i pokazali, że mimo upływającego czasu, wciąż drzemią w nich duże umiejętności. Niestety z powodu urazu odniesionego na treningu „Juras” nie był w stanie kontynuować pojedynku i nie wyszedł na drugą rundę.

Lipski z pasem mistrzowskim w wadze muszej kobiet

Ariane Lipski w swojej 5 walce na KSW wciąż niepokonana. Tym razem recepty na Brazylijkę nie znalazła Silvana Gomez Juarez, ale jako pierwsza zmusiła ją do walki w pełnym dystansie. Nie był to wielki pokaz MMA, a fakt, że walka miała trwać 5 rund powodował, że żadna nie chciała przypuścić frontalnego ataku, który mógłby kosztować niepotrzebną utratę sił. Po dość nudnym pojedynku jednogłośnie na punkty wygrała Lipski.

Doskonały Gamer

Pewne jednak było, że w kolejnej walce nudy nie zaznamy. Niepokonany Gamrot i szalony Szulakowski to gwarant emocji. W tej walce jednak doświadczenie wzięło górę nad brawurą i Mateusz Gamrot sukcesywnie rozbijał starszego rywala, z każdą rundą zyskując coraz wyraźniejszą przewagę. Kropką nad „i” było efektowne poddanie americaną.

Rewelacja z Wysp

Michał Materla, niekwestionowana legenda KSW, zmierzył się z debiutującym na gali KSW Scottem Askhamem. Nie było do końca wiadomo czego spodziewać się po Angliku, ale temu wystarczyło nieco ponad 60 sekund, żeby zaprezentować wachlarz swoich umiejętności i zakończyć walkę przed czasem. Znalazł słaby punkt Materli pod prawym łokciem i potężnymi kopnięciami w wątrobę krok po kroku demolował utytułowanego przeciwnika. Materla nie potrafił znaleźć żadnej recepty i po minucie padł na deski nie będąc w stanie kontynuować pojedynku.

Main Event

Zwieńczeniem gali KSW 42 był pojedynek Tomasza Narkuna z niepokonanym od 8 lat Khalidovem. Faworyt mógł być jeden, choć na korzyść Narkuna przemawiały warunki fizyczne. Pojedynek toczył się pod dyktando Khalidova i dwukrotnie był bliski skończenia walki, gdy przeciwnik upadł po ciosach w głowę, jednak umiejętności parterowe Narkuna dały znać o sobie i pozwoliły wyjść z opresji. Dwie pierwsze rundy wygrał Khalidov, ale jego problemy zaczęły się w trzeciej. Najpierw został przyparty do siatki i znalazł się w poważnych tarapatach musząc bronić się przed serią kopnięć kolanem i ciosów w głowę. Udało mu się uniknąć nokautu i sprowadzić walkę do parteru. Tam jednak na moment stracił koncentrację i wpadł w pułapkę Narkuna, który zakończył walkę duszeniem trójkątnym. Umarł Król, niech żyje Król, chciałoby się powiedzieć. Choć możemy mieć pewność, że Khalidov nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Gala KSW 42 przeszła do historii. Najlepszą walką gali wybrano ostatnie starcie. Poddaniem wieczoru była technika zastosowana przez Tomasza Narkuna, zaś najlepszy nokaut przypadł w udziale Socottowi Askhamowi.